Obserwatorzy:

środa, 10 kwietnia 2013

Pierwszy post:) Wywiad ze Stephenie c:

   Jak nazwa mówi... Mój pierwszy post. Nie miałam weny na wymyślanie bardziej ambitnej nazwy. Mam nadzieję, że się Wam spodoba :)
   Cóż takiego dodam w pierwszym poście? Otóż zdecydowałam się na jeden z ciekawszych wywiadów ze Stephenie Meyer :3
   Zapraszam do poczytania :D Mam nadzieję, że nie przerazi Was długość, wywiad wydał mi się dość ciekawy, więc wrzucam :)



1) Czy Breaking Dawn było takie jak planowałaś? Czy jednak wiele rzeczy zostało wyciętych?

Stephenie: Dokładnie wiedziałam, jak ta seria się skończy, już w październiku 2003 roku, czyli bardzo dawno temu. Kiedy pisałam nieuporządkowany zarys "Breaking Dawn" cała historia już siedziała w mojej głowie. Zakończenie wcale nie wynikało ze zdarzeń, które miały miejsce w poprzednich trzech książkach. Tak po prostu musiało się stać – To było nieuniknione i zaplanowane.

2) Jak długo miałaś pomysł na Renesmee? Ciąża Belli była dość zaskakująca. Nie zrozum mnie źle, bardzo mi się to podoba tylko zupełnie się tego nie spodziewałam.

Stephenie: Renesme była jednym z powodów powstania tej książki. Kiedy pierwszy raz pracowałam z moim wydawcą przyniosłam "Twilight" i fragmenty "Breaking Dawn". On powiedział, że powinniśmy zatrzymać Bellę trochę dłużej w szkole, bo to wszystko za szybko się dzieje. A ja powiedziałam: "W porządku tyle ciekawych historii może się im przydarzyć" Wydawca chciał aby zakończenie sagi było w "Eclipse"
 – nie zgodziłam się. To była bitwa, której nie mogłam przegrać. Renesme po prostu musiała istnieć.

3) Jak duże istnieje fizyczne prawdopodobieństwo by wampir kogoś zapłodnił? Wcześniej mówiłaś, że wampiry nie mogą mieć dzieci… Gdy pierwszy raz odpowiadałaś na to pytanie wiedziałaś, że Edward i Bella będą mieli dziecko?

Stephenie: Tak wiedziałam wtedy, że będą mieli potomka. Jednak nie chciałam zdradzać szczegółów książki.
Lubię robić niespodzianki. Mówiąc o niemożności posiadania dzieci miałam na myśli
 wampirzyce. W przypadku wampirów istnieje duże prawdopodobieństwo. Nie chciałabym zagłębiać się w szczegóły, z które z czasem może się wyjaśnią.

4) Czy James polował na prawdziwe "dzieci księżyca" i czy Wiktoria myślała, że jest nim Seth?

Stephenie: Tak, w zupełności. James szukał wyzwania, dlatego polował na "trudne ofiary". To dlatego to była pierwsza myśl Victorii. Jednak gdy dokładniej przyjrzycie się Sehtowi, zdanie sobie sprawę, że to nie prawda. Było zabawnie pisać "Eclipse".

5) Dlaczego nazwałaś ich córkę – Renesmee?

Stephenie: Widziałam już trochę reakcji na to imię i ludzie reagują raczej w stylu "Co to ma być?!" To dość zabawne. Zastanawiałam się jak ją nazwać przez bardzo długi czas. Chciałam, żeby jej imię było bardzo oryginalne, aby była jedyną sobą na świecie, która je posiada. Ona jest bardzo unikalną istotą i imieniem chciałam właśnie to podkreślić.

6) Kto był ojcem Embry'ego?

Stephenie: To pytanie było mi zadawane chyba 17 razy. Wiem, że wiele osób się na mnie gniewa, gdy nie udzielam, jasnej odpowiedzi, ale wiecie co? Nie jestem pewna, czy nawet znam odpowiedz. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale moje postacie mają tajemnice nawet przede mną.

7) Czy Jacob będąc z Renesme pozostanie nieśmiertelny?

Stephenie: Bardzo w to wierzę. Nessie na wieczność zostanie 18-20 latką. Jeśli Jacob regularnie będzie przemieniał się w wilkołaka, powinno być wszystko w porządku.

8) Co symbolizuje okładka ‘Breaking Dawn’?

Stephenie: Bardzo dobre pytanie. Ta okładka ma dwa znaczenia. Pierwszą z nich jest metamorfoza jaką przeszła Bella przez całą serię. Ze słabeusza, zmieniła się w kogoś naprawdę potężnego. O to w tym głównie chodziło. Jednak gra szachowa, przypomina, że ta książka nie zakończyła się wielką, wspaniałą tylko sceną w sądzie. To była rozgrywka przypominająca grę w szachy.  Bardzo podoba mi się ta metamorfoza.

9) Na Comic-Con powiedziałaś,  że twoja ulubiona scena Edward/Bella znajduje się
 w czwartej książce… Chciałabym wiedzieć, która…

Stephenie: Ostatnie dwie strony, gdy Edward uświadamia, sobie jak bardzo Bella go kocha.

10) Czemu Bella będąc nowonarodzoną była w stanie tak dobrze się kontrolować?

Stephenie: Kiedy myślisz o innych wampirach będącymi bohaterami tej książki przychodzą ci na myśl tylko Cullenowie. Żadne z nich nie miało dość czasu, by się przygotować. Nikt nie pytał ich o zdanie. Po prostu pewnego dnia obudzili się wampirami nie mając pojęcia, co się z nimi dzieje. Bella miała kilka lat na przemyślenia, uświadomienie sobie, że naprawdę tego chce. Była gotowa…

11) Na początku Bella zwykłą dziewczyną, z którą większość z nas mogła się utożsamiać. W czwartej części bardzo się zmieniła. Jak zareagują na to twoje nastoletnie czytelniczki?

Stephenie: To jeden z powodów, dla których napisałam aż cztery książki. Zrozumiałam, że gdy Bella stała się wampirem, jej niedociągnięcia musiały odejść w niepamięć. Trzeba pamiętać, ze ona była wyjątkowo niezdarnym człowiekiem. Jednak potem musiała zachowywać się jak na wampira przystało – wyrafinowanie i z gracją. Od chwili przemiany nie była już zwykłą nastolatką, z którą inni ludzie mogli by się utożsamiać.

12) Jaka jest przyszłość klanu Cullenów?

Stephenie: "Czy napiszesz książkę o Alice i Jasperze?",
"Czy napiszesz więcej książek z punktu widzenia Edwarda?"
Cóż, teraz kiedy piszę "Midnight Sun"… Zrozumiałam, że jest więcej wątków, w które chciałabym bardziej się zagłębić, powędrować po umysłach moich bohaterów.
Teraz "The Host" zabiera mi większość czasu, ale na pewno niedługo przywrócę Cullenów
 do życia. Z wielką przyjemnością napisałabym książki z punku widzenia Nessie i Leah.

   

 I na koniec małe zdjęcie :3
    

    Nic mnie tak nie ucieszyło, jak ostatni punkt wywiadu, mianowicie to, że Stephenie wróci jeszcze do Cullenów :) Już się nie mogę doczekać "Midnight Sun" i mam nadzieję, że napisze książkę z punktu widzenia Leah i Ness :p

   A Wy, chcielibyście, żeby wróciła jeszcze do naszych Cullenów?
Mam nadzieję, że wywiad się podobał, i poproszę jakieś trzy komentarze, tak na początek :)
Esther :3

wtorek, 9 kwietnia 2013

Jestę nową stażystką c:

   Cześć i czołem! :)
   Nazywam się Weronika, ale wolę Esther i tak też macie się do mnie zwracać :3 Droga Rose była tak miła, że zgodziła się przyjąć mnie do załogi bloga na miesięczny staż :)
   Wypadałoby napisać teraz coś o sobie, prawda? No więc powiem tyle, że skończyłam trzynaście lat, moją ulubioną postacią jest Esme Cullen, słucham najczęściej Lany del Rey, ale też tego, co w ucho wpadnie. Moją ulubioną książką z sagi jest "Zaćmienie". Prowadzę kilka blogów z opowiadaniami :) Kurczę, nigdy nie lubiłam rubryczek "o mnie", więc jeżeli jesteście ciekawi, co jeszcze lubię i skąd się w ogóle wzięłam, to w zakładce "O autorkach" <klik!> na pewno to znajdziecie :)
   Nie przedłużając, bo komu chciałoby się to czytać? Mam zamiar zorganizować podczas mojego stażu kilka małych konkursów, no ale musicie mi w tym pomóc :) Myślę, że fajnie spędzimy czas :3
   To chyba będzie najkrótsza notka powitalna w historii. Ale co tam, nie lubię się rozpisywać. Mam nadzieję, że polubiliście mnie choć troszkę i będziecie aktywni, żebym mogła wprowadzić moje plany w życie c:
Do następnej notki,
enjoy :3

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Podsumowanie stażu Patrycji

Witajcie ;)
Z racji tego, że staż Patrycji kończy się już jutro przyszedł czas na podsumowanie. 

RobSten. 

Myślę, że wszystkim są dobrze znane zasady naszego bloga, toteż nie muszę ich tutaj wypisywać. 
Jeżeli chodzi o pracę Patrycji na blogu, w odróżnieniu od Ness jestem bardzo zadowolona!
Zacznę od początku: 
W regulaminie jest, że postów powinno być minimum siedem nie licząc powitalnego. Patrycja, o ile się nie mylę napisała ich pięć, jednak mogłam coś pominąć!
Mimo tego, że postów było mniej niż powinno być, to były one niezmiernie ciekawe i nie rzuciły mi się w oczy żadne błędy ; ) 
Podobnie jak u Ness nie wiem czy rozgłaszałaś bloga, ale mam nadzieję że TAK :D 
Komentarzy przy Twoich postach jest dużo, a w szczególności przy tych ostatnich notkach. Nie licząc komentarzy dodanych przez Ciebie naliczyłam ich aż 10!
Osobiście jestem bardzo zadowolona z Twojej pracy na blogu i bardzo się cieszę, że zostałaś na nim stażystką. Mam nadzieję, że zostaniesz adminką. Ja jestem jak najbardziej na tak.
Pozdrawiam, RobSten. 

Rose.

Nie będę się tu dużo rozpisywać, bo nie mam żadnych zastrzeżeń co do pracy Patrycji na blogu. 
Dla osób, którzy jeszcze nie znają regulaminu, proszę bardzo: 
1. Napisać 7 postów,nie licząc powitalnego
2. Muszą być ciekawe,oryginalne i pomysłowe
3. Staraj się nie popełniać błędów w pisowni i gramatyce 
4. Rozgłaszaj naszego bloga na innych stronach 
5. Zdobywaj nowych obserwatorów 
6. Do Twoich notek muszą być komentarze, ogólnie musi ich być 8 ale nie liczą się Twoje,spam oraz wymuszane


Odniosę się do każdego z punktów ;) 
1. Napisałaś 7 postów, czyli o ten jeden za mało ale jestem w stanie Ci to wybaczyć gdyż jesteś aktywna na blogu i widać, że się starasz. 
2. Można powiedzieć, że ten punkt spełniłaś w 100% . Każda notka była bardzo ciekawa, widać że trochę nad nimi posiedziałaś i nie były one oklepane czy po prostu ściągnięte z innych blogów czego ja nie znoszę. 
Najciekawszym postem okazał się ten, w którym przedstawiłaś ciekawostki z filmów i herby. Jedyne do czego mogę się przyczepić to ten tytuł. 
Tytuł zwykle ma przyciągać czytelników i zachęcać do przeczytania notki, u Ciebie było to zwykłe ,,Hej ;) " Nie lepsze byłoby już po prostu ,,Ciekawostki filmowe" ? 
3. Muszę przyznać, że nie widziałam żadnego błędu. Ktoś tam zwrócił Ci uwagę co do pisowni imienia naszej kochanej Kristen ale każdemu może się zdarzyć. Co do błędów interpunkcyjnych nie mogę się za bardzo wypowiedzieć, gdyż nie jest to moja mocna strona. Ortograficznych i stylistycznych nie ma, a przynajmniej ja ich nie widziałam. 
4. Rozgłaszać, czyli pozostawiać linki na innych stronach. Jakieś tam pozostawiłaś więc nie mam zarzutów. 
5. Od czasu gdy pojawiłaś się na naszym blogu przybyli nowi obserwatorzy, więc można powiedzieć że ten punkt także spełniłaś. 
6. Komentarzy do notek masz bardzo dużo, na pewno ponad 10 a to jak na naszego bloga duże osiągnięcie. 
Komentarze są pozytywne, chyba nie ma żadnej krytyki. W dodatku odpisujesz na większość i jesteś miła w stosunku do czytelników. 

Gratuluję! Staż przeszłaś pomyślnie i zostajesz pełnoprawną adminką na naszym blogu. Mam nadzieję, że nadal będziesz się tak dobrze spisywać. 



Pozdrawiamy serdecznie ;) 


sobota, 6 kwietnia 2013

A co tam u Roberta ?

I trzeci raz z rzędu ja. Mam nadzieję, że dziewczyny się na mnie nie obrażą, że ja tutaj urzęduję i wciskam się trochę na chama. Jak macie jakieś zastrzeżenia, to pisać ! Zresztą pewnie nie przejdę stażu, bo mam tylko 6 wpisów i 7 komentarzy, więc nie martwcie się. No ale przechodząc do sedna notki. Tak sobie pomyślałam, podobnie jak poprzednio, co tam u naszego Roberta Pattinsona. Naszło mnie to po obejrzeniu KwN i Harry'ego Pottera i Czary Ognia (dla nie poinformowanych, Rob występował tam jako Cedrik Diggory). Szczerze mówiąc nie ma dużo interesujących informacji. Właściwie wcale. Prawie wszędzie jest tylko pisane o związku jego z Kristen. Jest pisane, że albo są ze sobą, albo rozchodzą. Że Rob znów pozostawia biedną Stewart samą w USA, a on jedzie gdzie indziej, by grać w filmie. Można się mocno w tym pogubić. A wy jak myślicie? Czy oni są w końcu ze sobą czy nie? Ja myślałam, że oni są w takiej jakby separacji. ale znalazłam dzisiaj w sieci artykuł, który pokazuje, że oni są teraz razem.
Klik
Osobiście uważam, że może być to ciekawy film. Ale jakoś nie widzę Roberta w takiej roli. On dla mnie idealnie pasuje do bardziej ostrych postaci. Ale to jest tylko i wyłącznie moje indywidualne zdanie.
A wy jak uważacie? Czy Pattinson dobrze by zagrał w komedii romantycznej? I czy nie jest trochę naiwny jak chodzi o Kristen? Pisać co na ten temat uważacie !




Pozdrawiam wszystkich cieplutko ;**
Patrycja . ;33

PS A waszym zdaniem w jakiej roli Robert najlepiej wystąpił?

czwartek, 4 kwietnia 2013

Jak ja kocham TVN ;D

No właśnie. Jest to jedyna stacja, która pokazuje Sagę Zmierzch w miarę regularnie, część po części, do Zaćmienia. No i właśnie chcę tutaj dać ogłoszenie. A brzmi ono następująco:
W piątek, dnia: 05.04.2013 roku o godzinie 20:00 na stacji TVN, zostanie wyświetlona kolejna część Sagi Zmierzch: Księżyc w Nowiu. Wszystkich fanów tej sagi serdecznie zapraszamy przed telewizory w tym terminie.
No więc mam nadzieję, że będzie 100 % frekwencja, bo raczej żadnego meczu na TVP 1 nie przewidujemy (zagląda do programu telewizyjnego i oczywiście ma rację ;p ) .
A teraz przepiszę wszystko (niestety) co napisali o naszej Kristien w Kropce TV (z Biedroneczki ;D ). Tylko kilka cytatów.
Zaczynamy:
"Krytycy filmowi narzekają na jej brak talentu, ale producenci zasypują ją propozycjami ról. Na czym polega sukces Kristien Stewart? "
Ładny wstęp (y)
"Kristien Stewart (23 l.) jako gwiazda filmowa narodziła się zaledwie 5 lat temu, grając w pierwszej części filmowej sagi "Zmierzch". Mało kto kojarzył wtedy tą dziewczynę. Jej filmowa Bella była introwertyczką z ciemnymi, długimi włosami, jasną karnacją i przeciętną urodą. Nie wyróżniała się niczym szczególnym, nie była przebojowa. Ale to właśnie Bella rozkochała w sobie Edwarda, tajemniczego wampira. I może właśnie to sprawiło, że rzesze nastolatek zaczęły się utożsamiać z filmową Bellą, zaś Bellę zaczęły utożsamiać z grającą ją aktorką. Kristien stała się ich boginią."
Moim zdaniem bardzo fajnie opisano Bellę. A tak na marginesie, z kategorii ciekawostki. Wiecie, że na samym początku Stephanie Meyer najpierw chciała zrobić Bellę nie przeciętna dziewczynę, lecz gwiazdę?  Kto wiedział, to pisać ;) Dalej:
"-Jestem zdziwiona, że została aktorką- powiedziała w 2011 roku Jodie Foster o Stewart- Moim zdaniem Stewart wyjątkowo źle znosi sławę i nigdy nie nauczy się sobie z nią radzić. Skąd ten osąd? Odkąd ruszyła promocja sagi "Zmierzch", do prasy zaczęło przeciekać coraz więcej plotek na temat fochów Kristien. Mówiono o niestosownym i lekceważącym  zachowaniu w stosunku do dziennikarzy przeprowadzających z nią wywiady, a nawet uwielbiających ją fanów."
I co, wierzymy ? Jak o mnie chodzi to mam mieszane uczucia. Możliwe, że faktycznie tak jest. A jak filmowa Bella się broniła?
"Sama Stewart tłumaczyła się, że to wszystko jest wynikiem jej nieśmiałości i braku obycia ze sławą. Jakby tego było mało, krytycy nie pozostawiali suchej nitki na kolejnych kreacjach aktorskich Kristien. Jednak propozycje ról wciąż do niej płynęły..."
Dziwne tłumaczenie moim zdaniem. Skoro już się zetknęła ze sławą, aktorstwem, to ta wymówka jest po prostu śmieszna.  No ale...
"Mówi się, że Kristien jest aktorką jednej miny. Internauci śmieją się, że w ten sam sposób wyraża radość, złość i smutek. Ale rolę Joan Jett w filmie "The Runaways: Prawdziwa historia" zagrała fenomenalnie. Jak to możliwe ? Być może reżyser wykrzesał z Kristien aktorstwo. A może ona sama potraktowała film poważniej? Jakby nie było, jedna dobra rola na 29 zagranych to kiepski wynik..."
Tak kończy się ten artykuł. Sama nie wiem jakiem mam odczucia wobec niego i informacji w nich zawartych. Moim zdaniem napisali trochę prawdy, ale że tylko raz dobrze zagrała ? Tu zgodzić się niestety nie mogę. W "Zmierzchu" zagrała bardzo dobrze, chociaż później dodawała swojej bohaterce trochę za dużo "ostrości, pazurków" co mnie kompletnie nie pasowało. W filmie "Królewna Śnieżka i Łowca" również dobrze zagrała. Wniosek: Autorzy za bardzo wzięli sobie do serca opinie internautów i krytyków. Pewnie większość w ogóle nie obejrzała więcej filmów z Kristien niż "Zmierzch". A wy jak uważacie? Pisać w komentarzach. A teraz kolka zdjęć Kristien w różnych rolach:

Zmierzch


The Runaways: Prawdziwa historia

(ta brunetka to oczywiście Kristien; nie wydaje wam się, że ta blondynka to Dakota ? <oczywiście, że tak :D przyjaciółki z planu na drugim ;D ale fajnie ;D > )

Królewna Śnieżka i Łowca


To na dzisiaj koniec.
Bardzo proszę o jeszcze jakieś 2 komentarze.
Z góry dziękuję. Pisać, co sądzicie o tym.
A ja się oddelegowuję do matmy, fizyki i chemii xd
Wasza Patrycja . ;333

wtorek, 2 kwietnia 2013

Hej ;)

Najpierw powinnam złożyć życzenia wielkanocne, ale ponieważ święta skończyły się wczoraj, to sobie to odpuszczę. Piszę tutaj swoją czwartą notkę, a do końca stażu jest tylko tydzień. Nie będzie fajnie. No ale przechodząc do notki. Chciałam tutaj umieścić jakieś informacje na temat gwiazd "Zmierzchu". No ale znaleść nie mogę żadnych aktualnych. Myślałam, by napisać o tym, że Jackson Rathbone (filmowy Jasper), ma syna, ale okazało się, że ojcem jest już od jakiś dwóch lat. Więc zrezygnowałam. Ech i nadal nie wiedziałam co napisać. Ale wpadłam na genialny pomysł. Ciekawostki filmowe ! A oto kilka z nich:

*Na balu, kiedy Bella i Edward tańczą w altanie jedna z tańczących par oddala się w jednym ujęciu, a później w przybliżeniu Belli I Edwarda tamta para dopiero jest po schodach.
*W scenie, w której Edward i Bella rozmawiają w lesie pada deszcz i oni mokną. Chwilę po tym, gdy stoją w innym miejscu lasu ich ubrania są całkowicie suche.
*W scenie na polanie Edward i Bella leżą blisko siebie. W kolejnym ujęciu są trochę dalej, mimo że nie zauważyliśmy jakiegokolwiek przemieszczenia.
*Kiedy Bella i Edward leżą na trawie można zauważyć, że pulsuje mu krew. W książce "Zmierzch" założono, że wampiry mają serca, ale ono nie bije.
*W Przed Świtem cz. I, Bella dzwoni do Rosalie. Gdy rozmawiają, widać że telefon jest zablokowany.

Teraz jakieś ciekawostki z planu. Co tam aktorzy robili i takie tam:

*W scenie, gdy Edward gra Kołysankę Belli, Robert Pattinson rzeczywiście wykonuje ten utwór na pianinie.
*Zdjęcia do filmu trwały 48 dni.
*36 godzin trwało przefarbowanie włosów Nikki Reed z brązowych na blond.
*Herb Cullenów został stworzony specjalnie na potrzeby filmu.

To na razie tyle. Szczerze mówiąc o połowie nie wiedziałam, np. ile czasu potrzeba na przefarbowanie włosów Nikki. No ale nie da się wykluczyć, że długo. Ciekawe jak to wyglądało. A czy ktoś wiedział w ogóle, że Cullenowie mają herb !? No to teraz zajrzałam sobie w google i okazuje się, że te tatuaże naszych wilkołaków, to również ich herby. A jak chodzi o Volturii, to nie będę się podniecać, ponieważ to akurat zgadłam ;)No dobrze, to na koniec dam te herby, by każdy wiedział jak wyglądają.

Herb Cullenów 


Herb wilkołaków


Herb Volturii


No dobrze, to na tyle dzisiaj. Jutro wiem, że będzie trochę statystyk ;)
A ja was proszę o jakieś cztery komentarze :D
Dziękuję z góry i pozdrawiam !
Patrycja .


poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Podsumowanie stażu Ness.


Staż blogerki Ness dobiegł już końca, co prawda zostały jeszcze 2 dni ale przez ten czas już i tak nic się nie zmieni.

Przypominam, że w regulaminie dla stażystów na naszym blogu zawarte są takie oto podpunkty:
- Napisać 7 postów, nie licząc powitalnego
- Muszą być ciekawe, oryginalne i pomysłowe
- Staraj się nie popełniać błędów w pisowni i gramatyce
- Rozgłaszaj naszego bloga na innych stronach
- Zdobywaj nowych obserwatorów
- Do Twoich notek muszą być komentarze, ogólnie musi ich być 8, ale nie liczą się Twoje, spam i wymuszanie


RobSten.

Zaczynając od samego początku, czyli od ilości postów Ness zdecydowanie się nie spisała... 
Jak wiadomo notek powinno być minimum 7, natomiast ze strony Ness na blogu pojawiły się 3 (oczywiście nie licząc powitalnego) :/. 
Co do oryginalności, ciekawości i pomysłowości mam mieszane uczucia! Z jednej strony mi się podobały, gdyż były dość pomysłowe lecz baardzo krótkie......
W komentarzach jednej z notek Ness zauważyłam jedną uwagę co do ortografii. Moim zdaniem każdemu mogą zdarzać się błędy, w końcu jesteśmy tylko ludźmi ; ) Aczkolwiek zapewne w każdym komputerze jest opcja wskazywania błędów ortograficznych ;D Błędów gramatycznych w postach naszej stażystki nie wyhaczyłam... Może inne blogerki coś znalazły, jednak ja nie ; p
 Na temat rozgłaszania bloga i zdobywania nowych obserwatorów nie mogę się wypowiedzieć! Nie wiem, czy Ness rozgłaszała i udostępniała bloga ;D
Komentarzy pod postami Ness naliczyłam razem 6, czyli o te dwa komentarze za mało :/
Pośród tych sześciu komentarzy znalazły się także komentarze blogerki Rose, ale to nie jest dyskryminowane w regulaminie ; )

Chciałabym jeszcze napisać, że w żaden sposób nie chciałam tym obrazić kochanej adminki Ness!
Mam nadzieję, że moja ocena jest subiektywna ; )


Rose.

Musze przyznać, że się rozczarowałam. Liczyłam na większe zaangażowanie i pracę na blogu a tego wręcz nie było. Dostałaś ode mnie drugą szansę, której nie wykorzystałaś a miałaś na to dość dużo czasu. 
- Trzeba było napisać 7 notek. Ty napisałaś tylko 3 przez prawie 2 miesiące. To jest na prawdę bardzo mało. Pozwól, że wypowiem się o każdej z nich. 

1) Wywiad z Mackenzie Foy ;)

Na pierwszy rzut oka nie wygląda to zadowalająco, czcionka jest źle dobrana i słabo się czyta. W dodatku jest bardzo krótka, tylko kilka zdań. Tyle mogłaby zająć Twoja opinia na temat tego co po prostu skopiowałaś z jakiejś stronki.
Co do samego wywiadu to jestem wręcz załamana, gdyż jakiejkolwiek oryginalności w tym nie ma.
Nawet ja, osoba która nie lubi czytać wywiadów a w dodatku o tej postaci, nie raz już natknęłam się na ten. 
Na wielu blogach i stronkach o sadze zmierzch jest on umieszczany. To takie oklepane, że wątpie aby ktokolwiek tego nie widział.
Błędów jest mało ale co tu się dziwić skoro jest to tekst z jakiegoś nieznanego źródła w dodatku bardzo krótki. Najbardziej rzuca się w oczy to, że błędnie zapisujesz zdania. Zaczynamy z dużej litery i kończymy kropką a u Ciebie tego nie ma(nie zawsze, ale zdarza się) a przecież to podstawy.
Komentarze są 3 więc wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że jeden jest mój a drugi Twój a więc w sumie liczy się tylko ten napisany przez innego bloggera, który także zwrócił uwagę na długość notki.
Zdjęcie jest tylko jedno w dodatku za duże i źle dopasowane, gdyby jeszcze było jakieś niespotykane i oryginalne ale jest to Jacob i Renesmee siedzący na fotelu. Pierwsze lepsze zdjęcie z google.

2) Ashley ma nowego Chłopaka

Od razu widać, że pisałaś to na podstawie dodać i mieć święty spokój. No proszę Cię... Czy na jakimkolwiek innym blogu notki wyglądają tak jak Twoja?
Jest to 8 linijek napisanych znowu tą okropną czcionką a ten kolor sam w sobie wygląda odpychająco. Nie będę wypowiadała się o błędach, gdyż jest to jeden wielki błąd.
Zdjęcie jest słabej jakości a do tego bardzo małe. Miałaś tyle czasu na napisanie notki a co widzę? Właściwie to ja nawet nie wiem jak to nazwać.
Komentarzy nie ma.


3) Wywiad Ashley Greene dla magazynu "Ok!"

Kolejny wywiad, tyle że o niebo lepszy od tego pierwszego. Myślę, że jakbyś chciała i pracowała nad tymi notkami to byłoby dobrze ale Ty widocznie tego nie chcesz.
Zdjęcie jest bardzo ładne i nie takie oklepane jak te co dodawałaś wcześniej.
Wywiad jak wywiad, skopiowane i wklejone ale widać, że więcej nad nim posiedziałaś i jest w miarę wyszukany. Błędy są, chyba najbardziej widoczne to ,,wampiżego makijarzu" O matko, jak można nie zwrócić uwagi na taki błąd? Przecież to samo rzuca się w oczy.
Komentarze są 2, jeden jest mój, natomiast drugi anonimowy który nie należy do miłych i pozytywnych opinii.

Nie zdobyłaś nowych obserwatorów i nie rozgłaszałaś naszego bloga na innych stronach. Twój stosunek jest bardzo lekceważący. Nie lubię jak ktoś ma takie podejście jak Ty - ,,I tak nie wykorzystam tej szansy" Na Twoim miejscu inni by się cieszyli, że takową szanse dostali.

Nie spełniłaś żadnego z punktów regulaminu, niestety nie zostajesz z nami na blogu. Nie takich osób szukamy. Dziękujemy za poświęcony czas, mam nadzieję że weźmiesz sobie nasze rady do serca.

Pozdrawiamy ; )

Oxygen Blue